MY PAINTINGS:

Apr 21, 2012

One day in Berlin

D: - do you have gum?
Me: (gun?! ...a moment of blankness) - yesss, I do... (is he kidding me?)
D: - can I have a piece?
Me: (no, he's not)
:)

Apr 6, 2012

CIEŃ

Jeszcze jedno zdjęcie z Berlina. Idealna geometria cienia na kolumnadzie przy Alte National Galerie.

Apr 5, 2012

BERLIN

Za pierwszym razem (2003) Berlin wydał mi się miastem przyszłości: szklane domy, zadbane ulice, perfekcyjna informacja miejska i mądre przestrzenie publiczne. Po Podsdamer Platz chodziłam wtedy jak zaczarowana, z buzią otwartą z wrażenia. Za drugim razem (2007) Berlin był po prostu upalny i zapchany korkami ulicznymi, z niezłą architekturą tu i tam. Zaliczyłam wtedy "ścieżką architektów" i po kilku dniach miałam tego miasta serdecznie dosyć.
Za trzecim razem (2012) Berlin był nareszcie swojski - z brudnym metrem, kolejkami przy kebabie i imprezami do rana. W takim Berlinie mogłabym zamieszkać.

Kilka pamiątek w obrazkach:

Berlin w permanentnej (prze)budowie


Wieczór

Apr 1, 2012

To już rok w Grazu!

Dokładnie rok temu, 1 kwietnia 2011 w piątek, zaczęłam swój ówczesny "nowy etap" w Grazu. Do dziś bardzo dobrze pamiętam mój pierwszy dzień w nowej pracy i pierwsze piwo w Parkhausie ze znajomymi z biura. Mój pierwszy spacer na Schlossberg i pierwszą przejażdżkę rowerem wzdłuż rzeki! Z perspektywy czasu (który różne rzeczy potrafi zarówno złagodzić jak i wyostrzyć) nie żałuję ani jednego dnia z tego ostatniego roku. Będąc w Grazu pracowałam do tej pory nad 14 projektami, odwiedziłam 7 krajów i poznałam dziesiątki wspaniałych ludzi z całego świata. I wciąż nie mogę oprzeć się urokowi tego małego miasta na uboczu zachodniej Europy. Dziś zaczynam swój kolejny rok (?) w Grazu!