MY PAINTINGS:

Feb 22, 2009

powrót do Karlsruhe

na krótko ale intensywnie ;)
Tyle się wydarzyło przez ostatnie 2 tygodnie że chyba zacznę tu nie tylko obrazki wklejać ale i pamiętnik pisać! ale wszystko, jak zwykle, w swoim opóźnionym czasie...
Póki co, śniadanie na 4 języki u Marcina, Sary i Antoniego (gwiazdy weekendu):

^ za aparatem stoi dumny tata Marcin


...nie ma to jak chrupiąca bransoletka

Feb 9, 2009

szara kostka c.d

zanim zupełnie zapomnę: